natural medicine, cosmetics & well-being
reklama
Strona główna > Niesamowici ludzie > Nie bójmy się popełniania błędów

Nie bójmy się popełniania błędów

paź 22, 2013

304074_380899825314431_913720654_n.jpg

Rozmowa z Olą Żochowską, założycielką Studia Dakini, nauczycielką jogi, artystką grającą na gongach i misach tybetańskich oraz terapeutką.

Redakcja: Odważyłaś się na to, na co niewiele osób się decyduje – na pozostawienie pracy na etacie i pójście własną drogą, za tym, co sprawiało Ci większą satysfakcję, ale pewnie dawało mniej poczucia bezpieczeństwa...

O.Ż. Przez 16 lat pracowałam jako przedstawiciel handlowy w świetnie rozwijającej się firmie, miałam służbowy samochód, telefon, służbowe atrakcyjne wyjazdy i bardzo dobrze zarabiałam. Miałam też poczucie swobody, gdyż jako przedstawiciel handlowy byłam w ciągłym ruchu, nie musiałam siedzieć w biurze. Miałam sporo kontaktów z ludźmi, ale też wiele czasu dla siebie, zwłaszcza w samochodzie – wtedy relaksowałam się i medytowałam...

R. Brzmi super, skąd więc decyzja o zmianie?

Od dawna praktykowanie jogi sprawiało mi ogromną przyjemność. Najpierw chodziłam na zajęcia prywatne, a potem dołączyłam do grupy ćwiczących. Zawsze praktykowałam więcej niż inni, bo ciągle czułam niedosyt jogi. Kiedy moja nauczycielka złamała nogę, przez pół roku zastępowałam ją na zajęciach. Prowadzenie lekcji jogi cieszyło mnie, ale wtedy jeszcze nie sądziłam, że mogłabym się z tego utrzymywać.

R. Co w takim razie wpłynęło na Twoją decyzję?

O.Ż. Na moje zajęcia przychodziło coraz więcej osób i dostawałam wiele informacji zwrotnych, że im się podobają i wiele im dają. Z jednej grupy wkrótce zrobiło się kilka...

A ja po każdej sesji jogi, którą prowadziłam czułam się wspaniale, nawet kiedy przychodziłam na nią bardzo zmęczona, albo w złym nastroju. Po jodze moje samopoczucie zmieniało się o 180 stopni.

 

joga564115_386754741395606_138436612_n.jpg

 R. Czy łatwo Ci było odejść z pracy?

O.Ż. Moją decyzję przyśpieszył wypadek samochodowy. Następnego dnia, kiedy zdecydowałam się odejść, wjechał do mnie samochód. Długo rehabilitowałam się i miałam czas na przemyślenia... Jednocześnie przez wiele miesięcy nie musiałam się martwić o pieniądze, bo byłam na zwolnieniu.

R. Masz teraz własne studio jogi, ale przez kilka lat prowadziłaś zajęcia w wynajętych miejscach.

O.Ż. Myślałam o własnym miejscu, a ono któregoś dnia prawie samo do mnie przyszło. Po prostu ktoś mi powiedział o Dakini, pojechałam, obejrzałam i poczułam, że to jest moje miejsce. Oczywiście wtedy wyglądało zupełnie inaczej niż teraz. Przez wiele tygodni remontowaliśmy, odnawialiśmy, malowaliśmy i urządzaliśmy.

R. Kto z Twoich bliskich wspierał Cię w Twoim przedsięwzięciu?

O.Ż. Mam wspaniałe dorosłe już dzieci, które bardzo mnie wspierają i pomagają. W potrzebie zawsze mogłam zwrócić się do mojego brata, a przy remoncie najwięcej pomagał mi mój partner. Jednak decyzje podejmuję sama - zgodnie z tym co czuję.

R. Czy były jakieś trudne momenty, kiedy żałowałaś że zabrałaś się za prowadzenie własnej działalności?

O.Ż. Nigdy nie żałowałam mojej decyzji. Czasem bywało ciężko, ale zawsze miałam uczucie, że wszystko dobrze się ułoży. Kiedy coś się psuło, znajdował się ktoś, kto potrafił zreperować, kiedy pojawiały się problemy finansowe, ktoś, kto pomógł mi je rozwiązać...

R. Jakie były najlepsze chwile, kiedy czułaś największą satysfakcję z tego co robisz?

O.Ż. Wiele było dobrych momentów, każda sesja jogi przynosi mi mnóstwo satysfakcji. Wspaniale wspominam też na przykład Dzień Otwarty, który zorganizowałam jeszcze zanim otworzyłam Dakini. Przyszło mnóstwo osób, wszystko udało się wspaniale i otrzymałam wtedy wiele ciepłych słów i dobrych opinii.

Warning: Creating default object from empty value in /home/aus4pl2/domains/natmed.pl/public_html/packages/content_plus/blocks/content_plus/controller.php on line 303
DAkini1002817_379550015489432_566745151_n.jpg

R. O twoim Studio dużo mówi się w Bielsku, ludzie lubią tu przychodzić, posiedzieć w kawiarence, spotkać się, porozmawiać. Wiele osób ceni Cię nie tylko za to, że stworzyłaś to miejsce, ale przede wszystkim, że odważyłaś się pójść własną drogą. Co mogłabyś doradzić tym, którzy się wahają, ale chcieliby pójść za głosem serca?

O.Ż. Warto robić to, co najbardziej lubimy, co daje naje nam największą wewnętrzną satysfakcję i sprawia radość.

Jeśli będziemy w tym konsekwentni, to życie otworzy przed nami nowe możliwości. Jestem za wprowadzaniem zmian ewolucyjnie, powoli, ale wiem, że są osoby, które lubią radykalne zmiany. Na pewno pójście za tym, co jest dla nas ważne, co kochamy robić wnosi, nową jakość do naszego życia i czyni je bardziej satysfakcjonującym. I jeszcze jedno – nie bójmy się popełniać błędów. To dzięki błądzeniu poznajemy siebie i przekonujemy się, co jest dla nas w życiu naprawdę ważne.

Komentarze

Napisz odpowiedź




(Twój email nie będzie publicznie wyświetlany.)

Kod CAPTCHA

Kliknij w obrazek, żeby zobaczyć nowy kod.
Treści z serwisu natmed.pl mają na celu polepszenie, a nie zastąpienie, kontaktu pomiędzy Użytkownikiem Serwisu a jego lekarzem. Serwis ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy specjalistycznej, w szczególności medycznych, zawartych w naszym Serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem. Administrator nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z wykorzystania informacji zawartych w Serwisie.