natural medicine, cosmetics & well-being
reklama
Strona główna > Niesamowici ludzie > PRETTY - SHIELD WSPANIAŁA UZDROWICIELKA I SZAMANKA

PRETTY - SHIELD WSPANIAŁA UZDROWICIELKA I SZAMANKA

sie 5, 2015


     Pretty- Shield (Piękna Tarcza) żyła w latach 1856-1944 i była wspaniałą kobietą uzdrowicielem, lekarzem i szamanką. Jej biografia prawdopodobnie pobiła rekord stylu życia Indiańskich kobiet w rdzennej Ameryce i została spisana przez Franka B. Linderman, który przeprowadził wywiad z tą niesamowicie skromną i nieśmiałą kobietą za pomocą języka migowego i tłumacza.


     Koniec "złotego wieku" myśli­wskiej kul­tury Wron był tak gwał­towny i bolesny, że — jak wspom­i­nał później Plenty Coups — "Kiedy bizony odeszły, serca naszych ludzi upadły na ziemię i nie mogli ich już podźwignąć. Później nie było już nic". Trady­cyjnej, opartej na ust­nych przekazach, kul­turze i his­torii plemi­en­nej groz­iło zapom­nie­nie. Część naszej dzisiejszej wiedzy o dawnym życiu ludu Wron zapewne by nie przetr­wała, gdyby nie dwie osoby, które postanow­iły ocalić od zapom­nienia kobiecą opowieść o ludzie — jak powszech­nie wów­czas sąd­zono — skazanym na wymarcie.
     Pretty Shield licząca 74 lata w 1931 roku podzieliła się swoimi wspomnieniami z Frankiem B. Linderman. Uchodziła w swojej społeczności za osobę obdarzoną szczególną mocą i zdolnością leczenia chorób (dlatego nazywano ją medicine woman, kobietą leczącą, mądrą, szamanką, uzdrowicielką) . Jedyna opiekunka kilku wnuczek, określana przez współczesnych jako kobieta dowcipna, niezależna, szczera i pełna życia- okazała się dla Lindermana idealną rozmówczynią w czasach, gdy poufne rozmowy Indianek Równin z białymi były czymś bardzo wyjątkowym. 


     Zanim Linderman poznał Pretty Shield nie spodziewał się, że kiedykolwiek uda mu się namówić do zwierzeń jedną z tych „nieśmiałych i skromnych" Indianek. Jednak spotkanie z tą pełną energii, aktywną, otwartą i pełną zapału babcią z plemienia Crow (Wron) bardzo szybko i skutecznie zmieniło jego punkt widzenia.
„Nic nie przyjdzie do ciebie samo, idź i szukaj! Słuchaj uważnie, bo men­torzy nie żyją wiecznie. Pewnego dnia zna­jdziesz się na ich miejscu, zosta­niesz men­torem, tak jak oni"- wspominała nauki wnuczka Pretty Shield - Alma Hogan Snell.
     Rdzennie zakorzeniona w Indiańskch tradycjach starsza gawędziarka znalazła w białym przybyszu wdzięcznego słuchacza. W parku pod drzewami, w pustym budynku szkolnym lub w jednoizbowym domu Pretty Shield rozmawiali za pomocą języka gestów lub za pośrednictwem tłumaczki.
Linderman przynosił drobne podarunki dla wnuczek, babcia zaparzała kawę po czym pogrążali się w rozmowie jak para dobrych przyjaciół. Zdawał sobie sprawę, że opowieści Pretty Shield to nie tylko osobiste wspomnienia ale też mity Wron, prorocze sny , wychowawcze gawędy ale także „babcine opowiastki". Wszystko spisywał i uważał za równie cenne pod jednym warunkiem: że dotyczyło życia kobiet i doświadczeń rozmówczyni.
     Dzięki Pretty Shield poznajemy zarówno proces dojrzewania dziewczyny z myśliwskiej społeczności Wron, jak i skutki tego procesu w jej dojrzałym życiu. Poznajemy młodą kobietę oddaną rodzinie i przyjaciołom, skłonną do podejmowania ryzyka i bardzo ciekawą życia. Obserwujemy jak dojrzewa do małżeństwa, opłakuje śmierć córki i rozmawia ze zwierzętami, w tym z : "ludem mrówek" które uznała za swych duchowych pomocników.
     Pretty Shield była kobietą dumną, z zaszczytem dosiadała wojennego rumaka męża ale też jednocześnie lamentującą nad nadmierną skłonnością wojowników Wron do wojaczki.
Gdy zapytana o czasy po 1883 roku, „gdy bizony odeszły" – odmówiła. „Nie ma o czym opowiadać" –odpowiedziała „bo nic nie robiliśmy". I trudno się dziwić kobiecie, która za najlepsze i najszczęśliwsze momenty swojego życia uważała wędrówki za stadami bizonów.
     Osiemdziesięcioletnia babcia żyła w rezerwacie po swojemu, wykopywała jadalne korzenie, prała ubrania w rzece Lit­tle Bighorn, tłukła mięso na kamieniu przed domkiem, chodziła po drewno na opał i szyła ubrania dla wnuczek z własnoręcznie wyprawianych skór.


     Wykonując tradycyjne czynności plemienia Crow, Pretty Shields ceniła również współczesne wynalazki, do szycia ubrań używała fabrycznych igieł i nici, ale już mokasyny zszywała i naprawiała ścięgnem. Nie chciała pralki z wyżymaczką ale mydło do prania kupowała w sklepie.
     Nosiła długą bawełnianą suknię i dwie spódnice, niewielką ilość gotówki chowała w woreczku pod spódnicą, czesała się grzebieniem i- jak wspomina jej wnuczka „uwielbiała konserwowe pomidory z makaronem".
     Chociaż jej mąż, który wcześniej przyjął chrześcijaństwo, nie był z tego zadowolony, to Pretty Shield nie widziała żadnych sprzeczności między naukami misjonarzy i sięganiem w razie potrzeby do łączących magię i medycynę tradycyjnych praktyk Wron. Będąc już starszą panią wstąpiła też do Klubu Kobiet Wron, który zab­ie­gał o zmi­any w dziedzinie oświaty i opieki zdrowot­nej w rez­erwa­cie, doma­ga­jąc się od urzęd­ników sza­cunku i ucz­ci­wości. Wraz z innymi członk­ini­ami Klubu wyjeżdżała na spotka­nia w mias­tach i osied­lach Mon­tany. Gdy zmarła w 1944 roku, ostat­nim ogni­wem łączą­cym jej wnuczki z przeszłoś­cią ludu Wron pozostały opowieści babci utr­walone przez Lin­der­mana — i ich własne wspomnienia.
    Wnuczka swo­jej babci" Alma Hogan Snell (1923–2008) została his­to­rykiem Wron, etnob­otanikiem, zielarką i pis­arką (napisała Grand­moth­ers' Grand­child, My Crow Indian Life i A Taste of Her­itage, Crow Indian Recipes and Herbal Reme­dies). Alma, lau­re­atka dok­toratu hon­oris causa Mon­tana State Uni­ver­sity w Billings, lecząc i ucząc zdrowego stylu życia, łączyła pod­stawy chrześ­ci­jaństwa z tubyl­czym sza­cunkiem dla sił przy­rody i zasłużyła na nadane jej przez Wrony imię Well Known Woman (Dobrze Znana Kobi­eta). Jej córka Pearl Jean Buchanan (dla Wron — Pretty Shield) odziedz­iczyła po prababci nie tylko imię, ale też otwartość na potrzeby społeczności, wygry­wa­jąc w jej imie­niu pro­ces z władzami Chicago.


    Fun­dacja powołana przez potomków Pretty Shield wspiera orga­ni­za­cję chary­taty­wną z Billings, która wyszukuje w Mon­tanie rodziny zastępcze dla indi­ańs­kich sierot. Alma i jej mąż Bill (przeżyli razem 60 lat, choć pochodził z wro­giego niegdyś Wronom plemienia Assini­boine) byli kon­sul­tan­tami przy tworze­niu Nar­o­dowego Muzeum Indian Amerykańs­kich (NMAI) w Waszyn­g­tonie. Ich syn Bill Snell, Jr. jest preze­sem Fun­dacji Pretty Shield, a Alma przekazała na jej dzi­ałal­ność m.in. część dochodów ze swych wspomnień.


     Spisane przez Lin­der­mana wspom­nienia Pretty Shield stały się ważnym źródłem etno­his­to­rycznym, anal­i­zowanym na wydzi­ałach studiów o rdzen­nych Amerykanach i his­torii ruchu kobiecego.

 

 

216841-352x500.jpg

tresc

Komentarze

Napisz odpowiedź




(Twój email nie będzie publicznie wyświetlany.)

Kod CAPTCHA

Kliknij w obrazek, żeby zobaczyć nowy kod.
Treści z serwisu natmed.pl mają na celu polepszenie, a nie zastąpienie, kontaktu pomiędzy Użytkownikiem Serwisu a jego lekarzem. Serwis ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy specjalistycznej, w szczególności medycznych, zawartych w naszym Serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem. Administrator nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z wykorzystania informacji zawartych w Serwisie.