natural medicine, cosmetics & well-being
reklama
Strona główna > Zdrowa czytelnia > Nasza przyroda > Barbarzyństwo względem przyrody cz. 2 Wycinka drzew

Barbarzyństwo względem przyrody cz. 2 Wycinka drzew

mar 5, 2014

 

Drzewa jako największe rośliny na Ziemi najskuteczniej produkują tlen i pochłaniają dwutlenek węgla. Odgrywają także niezastąpiona rolę w przeciwdziałaniu powodziom i spowalnianiu procesów erozji. W miastach regulują klimat otoczenia łagodząc nagłe zmiany temperatury i zwiększając wilgotność powietrza. Stanowią  najważniejszy składnik lasu, tworząc środowisko życia dla co najmniej jednej trzeciej wszystkich gatunków roślin i zwierząt. Od ich obecności i stanu zdrowotnego zależy różnorodność biologiczna środowiska naturalnego. Lasy porastały niegdyś większość lądów Ziemi.

W wyniku zmian klimatu oraz działalności człowieka, teraz lasy zajmują mniej niż 1/3 powierzchni lądów.

W znacznej mierze przyczyniła się do tego rabunkowa gospodarka leśna i pożary, które powodują głównie ludzie. Obecnie eksploatuje się 50 % wszystkich lasów na Ziemi. Co roku świat ubożeje o 13 mln. hektarów lasów. Człowiek nie szanuje otaczającej przyrody. Patrzy jedynie na zysk.

 

Znaczenie drzew jest dziś bagatelizowane. A przecież upiększają nawet miejski krajobraz i uspokajają. Cóż jest lepszego od wsłuchania się w szum liści w koronach drzew i przytulenia się do pnia? Drzewa to istoty żywe, z którymi powinniśmy żyć w symbiozie, tymczasem jesteśmy dla nich zgubnymi pasożytami.

Jedna sosna w ciągu doby produkuje ilość tlenu wystarczającą dla trzech dorosłych osób na dobę.

 

 

Wycinka drzew

 

Skutki nieracjonalnej gospodarki leśnej są bardzo istotne:

 

  • erozja i wyjaławianie ziemi- przyczynia się do pustynnienia
  • coraz większa liczba suszy, powodzi, lawin błotnych i osunięć ziemi
  • modyfikacja klimatu- wzrost zawartości CO2 w atmosferze to wynik coraz większej emisji i coraz mniejszej liczby drzew, które mogłyby mu przeciwdziałać
  • coraz szybsze tempo wymierania unikatowych roślin i zwierząt- zabieramy im siedliska
  • zagłada pierwotnych plemion zamieszkujących lasy tropikalne
  • oszpecanie krajobrazu

 

Mapa przedstawiająca stan zalesienia na Ziemi.

Legenda:

     lasy utracone w latach  2000–2012
     nowe lasy- zasadzone w latach 2000–2012
     lasy utracone, gdzie na ich miejscu zasadzono młode drzewa
     ogólne zalesienie Ziemi

 

 

 

Warto przyjrzeć się z bliska swojemu regionowi, by dostrzec jak dużo jest strat leśnych w Twojej okolicy.

 

 

Gospodarka racjonalna, a rabunkowa

 

Gospodarka racjonalna, to taka, w której systematycznie przywraca się areał i skład gatunkowy bliski pierwotnemu stanowi lasów.

Dba się o to, by przyrost drzew był większy niż straty wynikające z eksploatacji.

Gospodarka ta charakteryzuje kraje rozwinięte, takie jak Japonia, kraje Europy zachodniej.

 

Fotolia_55239013_Subscription_Monthly_M.jpg

 

Gospodarka rabunkowa- olbrzymie połacie lasów są bezpowrotnie karczowane, powierzchnie te przeznacza się na pola uprawne, budowanie nowych osiedli, lub po prostu zostawia się.

Gospodarka ta cechuje większość krajów rozwijających się, niestety także wiele rejonów Polski.

 

 

Polskie lasy

 

Lesistość w Polsce stale wzrasta, wynosząc w 2012 roku 29,2%.

 

Jednak nie jest to gospodarka racjonalna. Nie ma u nas dążeń do powrotu do stanu pierwotnego lasów. Na miejscu wyciętych lasów liściastych, sadzi się drzewka iglaste i odwrotnie.

Przetrzebia się lasy, zmniejszając ich gęstość (czyli naturalne warunki). Resztę załatwiają wiatrołomy i choroby drzew, powodując olbrzymie straty, których przyczyną jest jednak w pierwszej kolejności działalność człowieka. Przez lasy i góry drąży się szerokie niczym autostrady "drogi pożarowe". Drogi te przecinają lasy często co kilkadziesiąt metrów i służą oczywiście do wycinania drzew wzdłuż.

Takie wycinki nie są brane pod uwagę w stratach leśnych. Na takie drogi zjeżdżają się quadowcy i crossowcy, prowadzając chaos i hałas do najgłębszych ostępów leśnych, a także turyści, którym obca jest zasada "nie śmieć w lesie".  Na terenach górskich, drogi takie często zamieniają się w koryta rzeczne, tworząc głębokie żleby.

 

Fotolia_40739595_Subscription_Monthly_M.jpg

 

Polacy w większości nie darzą miłością drzew. W każdym mieście da się usłyszeć o incydentach bezsensownych wycinek lub zbytniej "pielęgnacji".

W projektach nie bierze się pod uwagę, by np. przesunąć plan budowy drogi, czy ogrodzenia, czasem o metr. Ludzie wolą wyciąć dorodne drzewa, które rosną tam od stu lat i nikomu nie wadziły. Jednym z najlepszych przykładów masowych wycinek jest tu Warszawa (nawet Łazienki), Wrocław, Górny Śląsk, a ostatnio także Kraków, gdzie wycięto wiele bardzo starych i kwalifikujących się do Pomników Przyrody drzew i Bielsko Biała, gdzie w planach miasta jest wycinka kilku tysięcy drzew.

 

Orzeka się, że drzewo jest chore ( nie ważne, że nic o tym nie świadczy), zbyt stare, lub młode, bez wartości przyrodniczej lub jest samosiejką- i rżnie się bez opamiętania.

 

Miasta stają się coraz bardziej martwe, a jedyne kolory poza szarością zapewniają wszechobecne reklamy.

dz_11-2009_04.jpg

Człowiek z odpowiednimi znajomościami lub wpływami załatwi nawet wycięcie pomnika przyrody.

Nie było problemu, by wyciąć drzewa nawet w Białowieskim Parku Narodowym.

 

 

 

Przykład pielęgnacji drzew przez fachowców

 

 

 

Głośna jest w Polsce sprawa drzew przydrożnych, tworzących piękne alejki, tak popularne na Pomorzu, czy Mazurach.

„Chcemy wyciąć wszystkie drzewa z poboczy Warmii i Mazur” – grozili drogowcy już w 2004 roku i jak dotąd wszystko idzie po ich myśli. Nie tylko tam. W całym kraju. Kraje Europy zachodniej szczycą się szpalerami drzew, towarzyszących podróży przez większość czasu. W Polsce drogowcy i "specjaliści" doszli do wniosku, że to drzewa są winne wypadkom drogowym. Nie nadmierna prędkość, nie pijaństwo ani brawura. Jakby drzewa wyrastały wprost z asfaltu. Przyroda wiele by zyskała, gdyby ktoś w na wysokim stołku ożył mózgu i zamiast zlecać wycinki zbudował barierki przydrożne i oznakował drzewa i pobocza, by były bardziej widoczne w nocy.

 

„Krajobraz jest kluczowym elementem dobrobytu całości społeczeństwa i jednostek, jego ochrona, a także gospodarka i planowanie niesie w sobie prawa i obowiązki dla każdego człowieka” – tak zapisano w Europejskiej Konwencji Krajobrazowej. Aleje przydrożne są wyjątkowym, malowniczym elementem krajobrazu, są jego ozdobą, organizują przestrzeń, wprowadzają ład i orientację, wskazują kierunki podróży, łączą układy przestrzenne (dwór z wsią, wieśdz_11-2009_02.jpg z miastem, stacją kolejową etc.). Wiele alei parkowych lub prowadzących do rezydencji ma wartość zabytkową i historyczną.

 

Ale kwietniu 2004 r. wyszły przepisy "po myśli drogowców". Wraz z nową ustawą o ochronie przyrody weszły w życie przepisy zezwalające na niekontrolowaną wycinkę drzew przydrożnych. W konsekwencji już jesienią tego roku, pod pretekstem poprawy bezpieczeństwa na drogach, rozpoczęto masowo wycinać aleje i w niespotykanym dotąd tempie drzewa przydrożne znikały nawet z poboczy dróg o bardzo małym natężeniu ruchu, a niekiedy także z dróg gruntowych.

Masowe wycinki drzew przydrożnych nie wynikają – wbrew twierdzeniom zwolenników takich zabiegów – z obowiązującego prawa, gdyż nie zakazuje ono obecności drzew w pasie drogowym drogi publicznej.

 

Takich i innych absurdów w Polsce jest cała masa, można powiedzieć, że pod tym względem chyba przodujemy na świecie. W takich przypadkach często występują akcje protestacyjne i podpisywanie petycji. Warto przyłączyć się wtedy do tych ludzi, by osiągnąć chociaż drobny sukces dla natury.

 

Warto angażować się akcje sadzenia drzew i zbierania makulatury i zachęcać do tego innych.

Protestuj, gdy widzisz, że dochodzi do bezsensownych wycinek w Twojej okolicy, podpisuj petycje. Nie pozwól, by Twoje miasto zamieniono w betonową pustynię.

Sam możesz zrobić niewiele, ale razem z innymi już całkiem dużo.

 Gdy jesteś w lesie, nie zapominaj, że jesteś tam gościem. Nie śmieć i nie zachowuj się głośno.

 

MK

 

Komentarze

Napisany przez Jory dnia
owszem sadzi się w zamian inne drzewa, jednak nim one urosną, miną dziesiątki lat. i wtedy zostaną ścięte. złe jest to, że w przyszłości nie będzie starych drzew, nie będzie też poza terenami chronionymi miejsc, gdzie drzewo przewróci się ze starości i zgnije dając wielu gatunkom naturalne pożywienie i dom. a jesli chodzi o europę zachodnią, to może w zależności od kraju. ale nie ma żadnych informacji o masowych wycinkach, czy protestach, a w Polsce co krok. najgorzej jest w krajach typu brazylia, gdzie ludzie zrywają co roku połącie lasu wielkości Mazowsza by wypasać tam bydło i na madahgaskarze, gdzie wypalają lasy. najlepsza gospodarka jest w Finlandii czy japonii. Japonia jest w przybliżeniu wielkości Polski, ludzi ma trzy razy więcej, a mimo to lasy stanowią tam ponad 70% powierzchni.W finlandii lasów i terenó naturalnych zamiast ubywać przybywa. Powinniśmy robić wszystko by osiągnąć taki sukces jak w tych dwuch krajach.
Napisany przez Ola dnia
Jarek, to bardzo smutne, co piszesz. Nawet jeśli z prawnego punktu widzenia nie jest to gospodarka rabunkowa, to i tak nie powinna mieć miejsca i zgadzam się z Tobą całkowicie. Przecież to zupełnie zmienia warunki siedliskowe - w tym strumieniu zmieni się temperatura, część organizmów wyginie, a przyjdą inne. Borsuki nawet nie wiadomo, czy przeżyją. Trudno to nazwać "zrównoważeniem"... A pozbywanie się unikatowego gaju brzozowego, żeby się papierki zgadzały (bo może chcą tam posadzić gatunki zgodne z siedliskiem), również przekracza moje zdolności pojmowania... :( Jest przecież coś takiego jak krajobraz i on też podlega OCHRONIE...
Napisany przez leśnik dnia
Przez rębnie wielkopowierzchniowe rozumiałem rębnie które obejmują całe stoki gór lub wielkie obszary kilkunastu, do kilkudziesięciu hektarów, stosowana najczęściej w obu amerykach, Rosji oraz niektórych krajach europejskich. ZHL (Zasady Hodowli Lasu) dopuszczają rębnie zupełnie na powierzchni do 6ha i jest stosowana tylko w wyjątkowych przypadkach np klęsk żywiołowych lub gradacji szkodników.
Ogólnie wielkość i kształt powierzchni na jakiej wycina się drzewa jest uzależniona od gatunku, który będzie na tej powierzchni odnawiany. Sosna lub modrzew lubią otwarte duże powierzchnie podobnie jak brzoza i na takich najlepiej się odnawiają, jodła woli małe powierzchnie, zacienione (tzw gniazda).

Gospodarka rabunkowa to taka, w której w miejsce wyciętych drzew nic się nie sadzi. Obowiązujące w Polsce przepisy zobowiązują zarządce terenu do odnowienia wyciętego lasu w przeciągu 5 lat. Na terenach leśnych zarządzanych przez Lasy Państwowe przepis ten jest w pełni respektowany, w lasach innych form własności które stanową kilka procent ogólnej powierzchni lasów bywa z tym różnie.

Zrównoważona gospodarka leśna polega między innymi na zapewnieniu ciągłości i trwałości lasu a jedyną drogą do tego jest paradoksalnie wycinka drzew w lesie( nie mylić z wycinaniem lasu bo to że chwilowo gdzieś drzew nie ma nie oznacza że to już nie jest las, za kilka lat drzewa - najprawdopodobniej przyszłej wiosny - wrócą w to miejsce)służy zachowaniu jego ciągłości. Racjonalnie prowadzona gospodarka leśna to taka, która zapewnia występowanie wszystkich faz rozwojowych (czyli drzew w różnym wieku). Zupełnie jak u ludzi bez młodego pokolenia całe społeczeństwo było by skazane na zagładę tak i las bez odpowiedniego udziału młodych drzew ulegnie kiedyś rozpadowi. Kiedyś trwałość lasu była zapewniana dzięki pożarom, wichurom, i szkodnikom ale wielkich pożarów już w naszym kraju nie ma, z szkodnikami się walczy a i na wiatry wywalające są sposoby by ograniczyć ich niszczycielską moc.

To co opisałem powyżej nie odnosi się do lasów naturalnych, które w Polsce w większości przypadków objęte są ochroną prawną. Takimi miejscami rządzą trochę inne prawa ale to temat na co najmniej pracę doktorską. Można by jeszcze wiele tu pisać ale ciężko jest streścić 5 letnie studia w jednym komentarzu pod artykułem.

Ponownie zachęcam do wyprawy do lasy i do rozmowy z leśniczym. Większości wypadków może to być ciekawe doświadczenie.
Napisany przez kuboll dnia
Jarek to jest rębnia Ia a nie żadna gospodarka rabunkowa
Napisany przez jarek dnia
Koło mnie właśnie wycięto ok. 6 ha lasu. W "pień". W tym samym lesie takich kilkuhektarowych działek wycięto tej zimy kilka. Czy to nadal nie jest wycinka wielkopowierzchniowa?.. W obrębie tych 6 ha wycięto w pień m.in. wąwóz ze strumieniem i w górze ze źródłem. Ogołocono bukowe wzgórze pokryte kilkudziesięcioma wejściami do nor borsuczych. Wycięto też kilka hektarów samosiewu brzozowego z lat 50 tych. Rosochate, poskręcane brzozy nadają się jedynie na przemiał, a nad utratą tak pięknego i rzadkiego już lasu ubolewali nawet sami robotnicy leśni.. Jeżeli to nie jest gospodarka rabunkowa, to co trzeba zrobić żeby tak to można było nazwać?
Napisany przez leśnik dnia
Niestety artykuł napisany przez osobę, która pomimo wielkiego serca i zamiłowania do przyrody przejawia brak wiedzy fachowej.

Pisanie, że na zachodzie prowadzona jest bardziej racjonalna gospodarka leśna niż u nas jest śmieszne. Zachód już dawno odszedł od ideałów jakimi powinien kierować się każdy gospodarz lasu i skupili się na zarabianiu. Powszechne są tam zręby wielkopowierzchniowe, które w naszym kraju są niedopuszczalne przepisami. Wielu fachowców z całej europy twierdzi, że pod względem ekologi i prowadzenia racjonalnej gospodarki leśnej przodujemy w Europie.

Zarzut dotyczący sadzenia drzew iglastych w miejscu liściastych i odwrotnie tylko na pierwszy rzut oka może wydawać się dziwny. To co się sadzi obecnie jest (na podstawie analiz glebowo-siedliskowych) dostosowywane do siedlisk i często jest konieczność przebudowy istniejących drzewostanów, które posadzono często w ramach czynu społecznego sadząc co akurat było na stanie, lub co wtedy wydawało się że będzie lepsze -dla przykładu nieszczęsne świerki sadzone przez Habsburgów które obecnie uległy prawie całkowitemu rozpadowi w Beskidach.

Inna rzecz to może faktycznie wzrost powierzchni lasów nie jest najlepszym odwzorowaniem ich stanu ale rośnie też w Polsce ich średnia zasobność czyli ilość drewna w odniesieniu do powierzchni jak i średni wiek naszych lasów rośnie.

Mógł bym jeszcze parę rzeczy tu wytknąć ale nie wiem czy dało by zamierzany efekt dlatego zapraszam do odwiedzenia najbliższej sali edukacyjnej przy nadleśnictwie lub rozmowy z leśniczym.
Napisz odpowiedź




(Twój email nie będzie publicznie wyświetlany.)

Kod CAPTCHA

Kliknij w obrazek, żeby zobaczyć nowy kod.
Treści z serwisu natmed.pl mają na celu polepszenie, a nie zastąpienie, kontaktu pomiędzy Użytkownikiem Serwisu a jego lekarzem. Serwis ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy specjalistycznej, w szczególności medycznych, zawartych w naszym Serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem. Administrator nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z wykorzystania informacji zawartych w Serwisie.